Menu

Znany astronom: „To może być struktura Obcych”

13 lutego 2016 - Z życia wzięte
Znany astronom: „To może być struktura Obcych”

To, że Wszechświat tętni życiem tajemnicą nie jest. Nasza nauka co prawda nie traktuje poważnie doniesień o UFO lub rzekomych kontaktach mentalnych/telepatycznych z Obcymi takich jak osławione channellingi, ale już od dawna akceptuje istnienie życia na innych planetach oraz spekuluje o możliwych obcych cywilizacjach. Do tej pory nie pory ani program SETI ani żadne inne obserwacje nie potwierdziły tego założenia. Być może na naszych oczach właśnie dokonał się przełom w tej dziedzinie.

 

Teleskop Kosmiczny Kepler, jedno z orbitujących Ziemię obserwatoriów astronomicznych dokonał niezwykłego odkrycia. Pomiędzy gwiazdozbiorami Lutni oraz Łabędzia znajduje się niewidoczna gołym okiem gwiazda o mało romantycznej nazwie KIC 8462852. Jej zachowanie stało się podstawą do pierwszych potwierdzonych obserwacjami spekulacji na temat istnienia w bezkresie Kosmosu zaawansowanej technologicznie cywilizacji Obcych.

 

Teleskop Kepler badał fluktuacje jasności owej gwiazdy szukając ewentualnych planet na jej orbicie. Badanie zmian w jasności gwiazdy jest sprawdzoną metodą poszukiwania planet. Planety okresowo przysłaniają gwiazdę, powodując spadek ich jasności. Największe planety typu jowiszowego mogą spowodować regularnie powtarzający się spadek jasności gwiazdy o ok. 1%. Tymczasem, fluktuacje emisji światła widzialnego przez KIC 8462852 wynoszą do 20% a ich „zaciemnienie” może utrzymywać się tygodniami. Wykorzystujący teleskop do „polowania” na inne światy zespół programu Planet Hunters zderzył się z danymi, które wskazywały na to, że w pobliżu KIC 8462852 znajduje się coś co nie może być planetą a jednocześnie jest na tyle wielkie, że powoduje wyżej wymienione fluktuacje w emisji światła.

 

Rzeczona gwiazda jest gwiazdą w średnim wieku. Ma to niebagatelne znaczenie dla znalezienia wyjaśnienia tego niecodziennego zjawiska. Gwiazdy młode, jeśli mają jakąkolwiek szansę na zbudowanie wokół siebie układu planetarnego, otoczone są pyłem, z którego czasem powstają planety, planetoidy i komety. Dookoła gwiazd starych krążą albo ukształtowane planety, albo są one samotnymi słońcami zawieszonymi w przestrzeni. W przypadku KIC 8462852 mamy do czynienia z sytuacją gdy dojrzała gwiazda otoczona jest przez coś, co mogłoby być uznane za rozwiany pył protoplanetarny, gdyby nie fakt, że czas jaki upłynął od powstania gwiazdy już dawno wystarczyłby na to aby ów pył skonsolidował się w stabilny układ planetarny.

Co w takim wypadku znajduje się na orbicie KIC 8462852?

Zespół Planet Hunters pracujący pod kierownictwem dr T.S.Boyajian z Uniwersytetu Yale opublikował wyniki swych badań i zaproponował kilka rozwiązań zagadki. Są m.in.:  zaburzenia w działaniu samego teleskopu lub innej aparatury odpowiedzialnej za obróbkę danych, nagromadzony materiał z rozbitych komet, resztki po katastrofie kosmicznej na wielką skalę podobną do tej, która rzekomo odpowiedzialna jest za powstanie naszego Księżyca[1] oraz zasianie olbrzymiego roju komet przez inną gwiazdę przechodzącą w pobliżu. Zespół Planet Hunters zaznacza że są to hipotezy, i że wyjaśnienie mogą przynieść tylko dalsze obserwacje. Jednocześnie dziękuje niejakiemu prof. Jasonowi Wrightowi za „owocne rozmowy” na temat zagadki KIC 8462852. Raport nie uwzględnia hipotezy Wrighta i nie ma się co dziwić. Jest ona, jak na standardy naszych uniwersytetów, szalona. Niemniej, jest to teoria wynikająca z naszej wiedzy naukowej i filozoficznej na temat Wszechświata i, moim zdaniem, zasługuje jak najbardziej na uznanie za racjonalne wyjaśnienie zagadki KIC 8462852.

 

Jason Wright zaproponował, że fluktuacje emisji światła gwiazdy KIC 8462852 spowodowane są przez funkcjonującą na jej orbicie Strefę Dysona zbudowanej przez obcą cywilizację. Strefa Dysona to megastruktura całkowicie otaczająca gwiazdę, której celem jest zbieranie jej energii. Popularyzator tej idei (Freeman Dyson) zakładał, że takie konstrukcje będą możliwe do stworzenia przez cywilizację, o ile nie ulegnie ona zagładzie na wczesnym etapie swojego rozwoju. Według niego logiczną konsekwencją rozwoju cywilizacji jest zaprzężenie do zaspokajania własnych potrzeb energetycznych coraz to bardziej wydajnych źródeł energii.

 

Sama koncepcja Strefy Dysona wpisuje się w model rozwoju cywilizacji zwanym Skalą Kardaszewa, której jednym z głównych propagatorów jest znany z programów popularno-naukowych fiyk Michio Kaku. Skala dzieli rozwój cywilizacji na stopnie gdzie:

Poziom 0 – aktualny poziom rozwoju cywilizacji ziemskiej. Wyznacznikiem tego poziomu są prowadzenie zorganizowanego życia miejskiego czy państwowego, rozwój pisma i pochodnych technik komunikacyjnych, umiejętność wznoszenia budowli. Nasza cywilizacja jest obecnie w momencie przejścia na poziom 1, które to przejście dokona się według Kakiu ok. roku 2100.

Poziom 1 – cywilizacja zdolna wykorzystywać energię porównywalną z tą, która dostarcza Ziemi Słońce. Taka cywilizacja miałaby kontrolę nad zjawiskami pogodowymi i sejsmicznymi swojej planety oraz prowadziłaby eksplorację/kolonizację Kosmosu na skalę lokalną. Stanowi cywilizację globalną, tzn. taką której organizacja podporządkowana jest interesowi gatunku a nie poszczególnych jego grup (państw, plemion, wyznań itp.). Może prowadzić dialog i wchodzić w relacje z innymi cywilizacjami.

Poziom 2 – cywilizacja wykorzystująca energię równą tej jaką pod postacią światła dociera ze Słońca na Ziemię. Cywilizacją 2 poziomu zdolna jest do podróży międzygwiezdnych, tworzy związki z innymi cywilizacjami, może przeprowadzać eksperymenty na skalę planetarną. Taka cywilizacja jest zdolna stworzyć technologię na miarę Strefy Dysona. Według Kakiu, ludzie mogą osiągnąć ten etap w XXIX stuleciu.

Poziom 3 – cywilizacja zdolna do wykorzystania energii emitowanej pod postacią światła przez galaktykę. Potrafiłaby wykorzystywać w praktyce fizykę czarnych dziur oraz gwiazd nietypowych (neuronowych czy pulsarów) Taka cywilizacja zdolna byłaby do tworzenia innych cywilizacji i ras.

 

Być może nasza przechodząca na 1-szy poziom cywilizacja natrafiła na ślad cywilizacji wyprzedzającej nas o kilka tysięcy lat w rozwoju. Jeśli umysł człowieka jest w stanie przyznać, że rozwój może prowadzić do technologii obejmującej całą gwiazdę, nie należy się wstydzić tego, że nasze spekulacje są potwierdzone obserwacjami. Jeszcze 100 lat temu nie wiedzieliśmy o istnieniu innych galaktyk a dziś przymierzamy się do stworzenia cywilizacji globalnej. Jeśli uda nam się przejść przez ten pełen wybojów okres i bez strat własnych stać się cywilizacją 1-ego poziomu, takich obserwacji oraz zapewne również kontaktów z Obcymi będzie coraz więcej. W końcu zawsze dostajemy od Wszechświata to co jest nam najbardziej potrzebne do rozwoju.

 

 

 

[1] Teoria uderzenia (ang. The Whack Theory), które miało spowodować oderwanie się od Ziemi Księżyca jest oficjalnym stanowiskiem NASA i innych instytucji, ale jak zobaczymy w kolejnych artykułach ciężko uznać ją za teorię naukową sensu stricto

3 myśli nt. „Znany astronom: „To może być struktura Obcych”

Wojtas2000

Ciekawy artykuł. Polecam. Lubie takie klimaty o obcych cywilizacjach. Pozdrawiam

Odpowiedz
    Radek Lorych

    Cieszę się, że się podoba. Polecam nowy artykuł o Obcych – tym razem w naszym sąsiedztwie – na Marsie 🙂

    Odpowiedz
zbjot

Mimo, że potwierdziłem już wcześniej znane mi informacje – dziękuję.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *