Menu

Ewolucja człowieka

23 czerwca 2017 - BLOG, Świadomość i rozwój
Ewolucja człowieka

Człowiek jest bardzo specyficzną istotą. Pomimo swojej historii i mnóstwa dowodów na to, że ma poważne problemy ze stworzeniem cywilizacji opartej na rozwoju i współpracy, ma on o sobie mniemanie sięgające sufitu, przez ten sufit przebijające się i wystające ponad dach.

Jest rok 2017. Człowiek współczesny, niezależnie od szerokości geograficznej, sądzi o sobie, że jest szczytem ewolucji – jej akordem końcowym. Ciekawą rzeczą jest to, że w ten sam sposób człowiek myślał o sobie w każdym momencie historii. Zawsze uważał się za lepszego od innych stworzeń, zawsze twierdził, że tylko on wyposażony jest w inteligencję i zawsze szukał okazji do tego aby to udowodnić.

Olbrzymi wkład w takie dobre, ale nie mające uzasadnienia w praktyce, dobre samopoczucie rodzaju ludzkiego mają religie. Wszystkie trzy religie pustyni (ale nie tylko one!), które wywarły największy wpływ na dzisiejszy świat (chrześcijaństwo, islam i judaizm) twierdzą zgodnie, że człowiek jest największym dziełem Boga, które to dzieło powstało na jego obraz i podobieństwo. Hmmm… Naprawdę? Czyżby w tym w zasadzie nieskończonym Wszechświecie ze wszystkimi jego wymiarami i płaszczyznami egzystencji nie powstała żadna inna istota, która mogłaby się równać z człowiekiem? Poziom manipulacji ludzką jaźnią za pośrednictwem takiego poglądu jest porażający. Jednocześnie takie podejście do wszystkiego bardzo mile łechce toksyczne ludzkie Ego i naprawdę niewiele ludzi w historii teologii różnych religii kwestionowało pozycję człowieka jako szczytowego osiągnięcia Boga. Cóż… myślę, że jeśli spojrzeć na to z poziomu wiedzy, rozsądku i świadomości to niezbyt dobre świadectwo wystawia to takiemu „Bogowi” a w konsekwencji rodzi uzasadnione pytanie na temat prawdziwej natury Absolutu i relacji człowieka do tegoż 🙂

Podobnie sprawa ma się z odrzucającym ideę boskiego pierwiastka ateizmem i wywodzącym się z takiego spojrzenia na rzeczywistość Darwinizmie. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że ewolucja to kwintesencja rozwoju, zarówno gatunku, cywilizacji jak i pojedynczych jednostek. Niestety, sprawa z nauką głównego nurtu, która lubi sądzić o sobie, że jest tak różna i bardziej racjonalna od religii i zabobonów, jest dość skomplikowana. Niby naukowcy zdają sobie sprawę z tego, że człowiek jako gatunek potrzebował kilku przeskoków ewolucyjnych aby stać się homo sapiens, ale po pierwsze, całkowicie odrzucają oni wpływ Świadomości w tworzeniu gatunku, oraz po drugie, z jakiegoś niezrozumiałego względu twierdzą oni, że jak człowiek współczesny powstał kilkadziesiąt tysięcy lat temu to oznaczało to koniec ewolucji i taki nasz krewny z 8000 lat p.n.e. był w zasadzie takim samym człowiekiem jak my dziś. Śmiem wątpić…

Ewolucja fizyczna to zaledwie jedna strona medalu. Nawet ona trwa cały czas i aby się o tym przekonać wystarczy iść do pierwszego lepszego skansenu (polecam ten w Toruniu – bardzo fajne miejsce), aby się przekonać o tym, że dziś jesteśmy wyżsi od naszych pradziadków i prababć. Podobnie ma się sprawa z jaźnią człowieka. Typowy człowiek żyjący w X wieku miał zupełnie inne spojrzenie na świat. We wszystkich epokach ludzie byli inni. Pamiętajmy, że to ludzie tworzą epoki i są one wyrazem ich wewnętrznych przemian. Ludzie Antyku i Romantyzmu byli inni i mieli by poważne problemy z wzajemnym zrozumieniem. Mieli podobne ciała, podobne umysły, tworzyli ludzkość, ale stanowili inne przystanki ewolucji. Łączyło ich natomiast jedno… Przeświadczenie, że są szczytowym osiągnięciem Boga/ewolucji.

Człowiek ma olbrzymią szansę doświadczyć kolejnego przeskoku ewolucyjnego i stać się człowiekiem holistycznym. Człowiekiem, który doświadcza rzeczywistości nie tylko pięcioma zmysłami, ale ma permanentny kontakt ze swoją Duszą i zdaje sobie sprawę z mnogości życia w wielopoziomowym Wszechświecie. Aby móc tego doświadczyć, zarówno z poziomu pojedynczego człowieka jak i całej ziemskiej cywilizacji, należy zdać sobie sprawę, że żadna kultura nie jest szczytowym osiągnięciem ludzkiej ewolucji. Słowa ta kieruję zwłaszcza to kultury zachodniej, która uwielbia być postrzegana, jako lokomotywa postępu, podczas gdy postęp w wykonaniu zachodnioeuropejskim jest w najlepszym razie wątpliwy 🙂

Na poziomie jednostki pamiętajmy, że nie wiemy wszystkiego o sobie. Z każdym dniem stajemy się starsi i mądrzejsi a nawet w momencie śmierci nie będziemy w posiadaniu pełni wiedzy na swój własny temat. Przeskok świadomości do postrzegania holistycznego wymaga dużej dozy pokory przed mnogością punktów widzenia i dążenia do mądrości. Wymaga to od człowieka odrzucenia toksycznego Ego, które uwielbia mądrzyć się i twierdzić że jest końcem ewolucji. To nieprawda. Ego jest głównym hamulcowym postępu i jeśli człowiek oraz ludzkość będą żyć z poziomu świadomości, która uważa, że ewolucja jest skończona to nic dobrego z tego nie będzie.

Osobiście uważam, że ludzkość udanie przejdzie przez kolejny etap ewolucji. Nie stanie się to jutro ani w przyszły czwartek, ale gdy będziemy odchodzić z tego świata będziemy mogli spojrzeć wstecz i zobaczyć w jaki sposób działa ewolucja i w jaki sposób dąży do zjednoczenia ludzkości w ramach jednego pola świadomości Ziemi.

Czego Wam i sobie życzę na te wakacje.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *