Menu

„Doświadczam” a nie „Posiadam”

15 marca 2015 - BLOG, Świadomość i rozwój
„Doświadczam” a nie „Posiadam”

Czy nie sądzisz, że ludzie zbyt poważnie podchodzą do życia? Zatrzymaj się i rozejrzyj się dookoła. Wszyscy gdzieś pędzą na złamanie karku, żyją problemami które są dla nich wszystkim. Ludzie funkcjonują w systemie, który naddaje im sposób myślenia, sposób zachowania i w ogóle im to nie przeszkadza. Czym żyje człowiek? Jakie zagadnienia ma w głowie? Zastanów się, bo jeśli Ty też żyjesz takimi rzeczami, to najwyższy czas zastanowić się nad sobą i siebie odpuścić 🙂

Większość ludzi, naturalnie nie wszyscy ale jeśli powiem że ponad 90 procent z nich to nie będę daleki od prawdy, żyje treściami które zna z otaczającego ich świata. Ponieważ treści jakimi ów świat emanuje mają loty na poziomie strusia, dla ludzi najważniejsze są ekonomiczne aspekty egzystencji. Ich umysł głównie myśli na temat kredytu mieszkaniowego, który trzeba spłacić, na temat nowej pracy, której jeśli się nie dostanie to nie wiadomo co będzie, czy na temat cen artykułów takich i owakich. Oczywiście człowiek myśli też o rzeczach bardziej górnolotnych. Przecież z natury jest wielowymiarową istotą, która ma swoją głębię i chcąc nie chcąc ta głębia musi mieć odzwierciedlenie w życiu, choćby to odzwierciedlenie miałoby być tylko owej głębi nędzną karykaturą . Dla współczesnego człowieka taką górnolotną myślą jest myślenie o własnej rodzinie. Każda matka czy ojciec myśli o swoich dzieciach. Każda, bez wyjątku. Na szczęście… Szkoda tylko, że myślą o tej rodzinie w ramach programów narzuconych przez świat. Najważniejsze dla nich jest czy dziecko ukończy szkołę (najlepiej taką, która gwarantuje dużo punktów na egzaminie gimnazjalnym) i czy się ustatkuje, tzn. czy ukończy studia, zawrze związek małżeński, ochrzci swoje dzieci (czyli wnuki), weźmie kredyt, znajdzie dobrą pracę i w ten sposób będzie myśleć o swoich dzieciach (wnukach). Smutne ale prawdziwe. Do czego to prowadzi? Do zmarnowania wcielenia, do bezsensownego życia pozbawionego prawdziwego poznawania życia i siebie.

To, że ludzie żyją takimi treściami można zrozumieć. W końcu nikt z nich nie zna nic innego. Wpadli w pułapkę iluzji tego świata, jego kolorowych reklam, brutalnej historii, niekontrolowanych emocji i zaczęli się z nim utożsamiać. Pułapka tego nieszczęsnego systemu polega na bardzo prostym mechanizmie. Jeśli człowiek uwierzy, że jest swoim ciałem a to co widzi dookoła to cały świat, to iluzja będzie tak realna, że w pełni się z nią zidentyfikuje. Identyfikacja z życiem w sposób, który znasz z książek, seriali, filmów i rozmów z innymi ludźmi to pułapka.

Sposób aby wyjść z pułapki systemu jest prosty. Prosty jak budowa cepa, ponieważ sam system skonstruowany jest na bardzo prostym mechanizmie – na iluzji. Aby przestać żyć iluzją wystarczy zrobić po prostu to! Przestać żyć iluzją! Wystarczy po prostu zrozumieć, że jest się kimś zupełnie innym niż dało się sobie wmówić. To proste. Jedynie wydawać się może, że jest skomplikowane. Skomplikowane z punktu widzenia mentalności, która ogarnęła Ziemię. Jest to mentalność posiadania.

Człowiek zawsze coś ma albo dąży do tego żeby coś mieć. Nawet problemy posiada! Czyż to nie absurd? W iluzorycznym świecie funkcjonującym w holograficznym Wszechświecie pośród nieskończonej ilości światów i nie-światów, dla człowieka ważne jest czy coś można mieć na własność. Nieważne czy to rzecz materialna czy emocja czy uczucie. Człowiek wmówił sobie, że ma… życie! Życia się nie ma! Życia się doświadcza.

Stara percepcja życia jako czegoś co się posiada jest bez znaczenia. Do niczego dobrego nie doprowadziła i nie doprowadzi. Chcący się rozwijać człowiek powinien postarać się postrzegać samego siebie i środowisko w sposób w znaczący sposób bliższy założeniom Istnienia.

Zdać sobie sprawę z tego, że jest się aktorem w kosmicznym przestawieniu, którego celem jest ewolucja Duszy. Koniec i kropka! Cała reszta wynika bezpośrednio z tego. Wiedząc o tym, że aktualne życie na Ziemi jest fragmentem drogi, która jest olbrzymia, kosmiczna i boska, wywraca wszystko do góry nogami. Człowiek przestaje przejmować się systemowymi pułapkami percepcyjnymi typu ekonomia czy polityka. Zaczyna patrzeć na to co naprawdę ważne. Nie posiada emocji, przyjaciół, sytuacji i samego życia ale ich doświadcza. To jakościowa różnica. Zamiast: „mam przyjaciela”, „doświadczam przyjaźni z tym człowiekiem”. Zamiast „jestem zdenerwowany”, „doświadczam zdenerwowania”. Cokolwiek by to nie było nie ma wówczas nad Tobą władzy a Ty możesz na przebiegające przed oczami życie spojrzeć z perspektywy bliższej swojej Duszy. A o to w tym wszystkim chodzi.

ĆWICZENIE

Jeśli będzie Ci się wydawało, że jesteś przytłoczony problemami (kredytami, dziećmi, Putinem itd.) usiądź. Najlepiej na łonie natury, ale może to być jakiekolwiek miejsce gdzie będziesz miał przez chwilę spokój. Zamknij oczy i wyobraź sobie Wszechświat. Wyobraź sobie olbrzymie dystanse, jego ogrom i jak niewiele o nim wiesz. Wówczas przyjrzyj się problemowi, który Cię trapi. Jakie znaczenie ma ten problem dla Twojego rozwoju i dla Całości? Pomedytuj przez chwilę z takim nastawieniem. Pozostań swoją świadomością przy Wszechświecie i swoim w nim miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *