Menu

To co wewnątrz, to na zewnątrz

15 marca 2014 - BLOG, Świadomość i rozwój
To co wewnątrz, to na zewnątrz

Dzisiaj chciałbym przedstawić Tobie fundamentalną zasadę w rozwoju samoświadomości i rozwoju świadomości ludzkości jako takiej.

 

Jeteśmy dziećmi cywilizacji umysłu. W naszym myśleniu o świecie opieramy się na schemacie, który po krótce można streścić tak:

Świat zewnętrzny istnieje niezależnie ode mnie. Cokolwiek zrobię robię to tyko dla siebie, gdyż nie ma to wpływu na to co dzieje się dookoła.

 

Typowy człowiek widzi siebie jako jednostkę, która jest odizolowana od reszty Istnienia. Mówimy „ja i inni”, „ja i tamto drzewo”, „ja i społeczeństwo”. Bazując na lewej półkuli naszego mózgu uważamy, że jesteśmy odłączeni od innych ludzi, odłączeni od zjawisk społecznych czy zjawisk w Naturze.

 

Takie postrzeganie rzeczywistości doprowadziło do sytuacji, gdzie dużo (zdecydowanie za dużo) ludzi żyje w odizolowaniu empatycznym od innych ludzi i Ziemi. Gdy czują złość, smutek, zawód albo strach zawsze, w ich mniemaniu, jest to wina jakiegoś zewnętrznego czynnika. Uwielbiamy obwiniać innych i świat za nasze złe samopoczucie. Gdy chcemy coś w swoim życiu naprawić, próbujemy doprowadzić do zmiany zachowania innych ludzi, a na poziomie cywilizacji, uciekamy się do manipulowania życiem na tej planecie. Jest to coś do czego nie mamy prawa.

 

Typowy człowiek będzie obwiniał żonę, męża, rodziców, szefa, sąsiada i sto tysięcy innych ludzi za to, że na tym świecie coś mu się nie podoba. Takie podejście nie dość, że jest po prostu niepoprawne, powoduje jeszcze większą izolację empatyczną od innych ludzi, a w konsekwencji prowadzi do tego, że kolejne pokolenia stają się coraz bardziej wyobcowane emocjonalnie – co świetnie widać na przykładzie współczesnych pogrążonych w facebooku nastolatkach, ale nie tylko ich.

 

Tymczasem, to w jaki sposób wygląda świat jest odbiciem naszych wewnętrznych przekonań i naszego własnego związku z naszym Wyższym Ja (Duszą). Wiem, że brzmi to jak jakieś ezoteryczna paplanina, ale niestety nikt nie uczy dzieci w szkole faktu, że doświadczasz w życiu takich zdarzeń, które są odbiciem Twojego wnętrza.

 

Domyślam się, że możesz nie do końca rozumieć o co mi chodzi. Pozwól, że wyjaśnię to na przykładzie.

 

Gdy człowiekowi nie podoba się jego odbicie w lustrze, nie zaczyna on czesać lustra. Gdy człowiekowi nie podoba się jego życie lub świat czy cywilizacja, nie powinien za taki stan rzeczy obwiniać innych ludzi czy świata, bo ten świat jest tym czego podświadomie taki człowiek oczekuje.

Świadomy człowiek, któremu coś nie podoba się w jego własnym odbiciu, ze spokojem przyjrzy się najpierw sobie i zastanowi się jaki jegowewnętrzny program powoduje to, że przyciąga takich a nie innych ludzi do swojego życia. Mówiąc obrazowo, najpierw zmieni fryzurę, a dopiero potem sprawdzi w swym lustrzanym odbiciu, czy zaszła zmiana, która może uznać za pożądaną.

 

Jeżeli, na przykład żyjesz w związku, trzecim z kolei, w którym Twoja partnerka/partner odrzuca Cię po jakimś czasie, to daję słowo honoru, nie jest to jej wina, tylko nie chcesz przepracować jakiegoś swojego wewnętrznego aspektu, przyciągającego takich ludzi do Twojego życia. Na poziomie indywidualnym tę zasadę widać jak na dłoni. W związku z tym proponuję Ci ćwiczenie:

 

ĆWICZENIE:

 

Zastanów się jacy ludzie w Twoim otoczeniu denerwują Cię najbardziej. Jeżeli do tej pory zawsze się na nich zrzymałeś lub denerwowałeś, obserwuj tę emocję, tak jak obserwowaliśmy emocje w pierwszym odcinku. Gdy już ją zidentyfikujesz (możesz ją bardzo mocno poczuć w ciele – np: w brzuchu czy okolicy splotu słoneczego) pozwól tej emocji przez Ciebie przepłynąć. Nie rób nic innego. Nie próbuj intelektualizować na jej temat. Po prostu „puść” emocję, która towarzyszy kontaktom z ludźmi, którzy Cię denerwują.

Ta emocja, pokazuje, że to w Tobie a nie w tych osobach leży model zachowania czy światopoglądy, którego nie akceptujesz. Zaakceptuj ten fakt i tyle. Następnym razem, gdy poczujesz tę emocję zrób to samo. Przepuść ją i zaakceptuj fakt, że ją poczułeś. Nie daj się wciągnąć w rzomyślanie przez jej pryzmat – to wystarczy.

Obserwuj w jaki sposób zmieniają się Twoje relacje z tymi ludźmi. Może minąć trochę czasu. Dzień lub nawet tydzień lub dwa, zanim coś zauważysz. Ale im bardziej uważny w stosunku do samego siebie będziesz, tym bardziej widoczne efekty zmiany w Tobie będą w Twojej Subiektywnej Rzeczywistości.

 

ĆWICZENIE 2:

 

Zastanów się w jaki sposób kolektywne nastawienie człowieka do siebie wpływa na naszą cywilizację oraz tej cywilizacji stosunek do planety i innych ludzi na niej. Pomedytuj nad ludzkim strachem o przetrwanie i zastanów się w jaki sposób ten strach wywołuje wojny i inne tragedie. Zastanów się, w świetle ćwiczenia 1, czy kolektywna zmiana przekonań co do natury człowieka wpłynęła by na kształt naszej cywilizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *